więziony wojną czas


druga zero osiem - nie możesz teraz iść
bo wiem, tam czekają na ulicy,

na Wyzwolenia,

modlitw szlifując stal
tuż po święceniach,

od niedawna strzelają w plecy
bez ostrzeżenia - prohibicyjne szuje,
szepczą jakby czuli to co widzą,

tu czy na innym bruku
nie budząc dzwonów.

 

22.01.2013

maski


wrośnięte w obraz konstrukcji chwiejnych
grymasów zręcznie kryjących korozję
drobinek muśniętych milionem twarzy

przypadkiem kąsanych każdą emocją
tak ważną i nieistotną – wszystkim i nikomu

uwierają a na miarę klejone
wiec rwane wraz ze skórą
tuż przed powodzią - absolutu


 

17.01.2013

oddalenie


resztki czerstwego chleba podtrzymują ogień
gdyby je oddać ptakom wydłubałyby oczy
wznosząc na skrzydłach pozy do ataku

gasząc pragnienia pierwotnych instynktów
w oddaleniu od brzydoty betonów
ciągnąc w gąszcze zielonych traw

czerwoną linią natury

nie ważąc męskich łez
wyciskanych z pod pustych powiek
nabrzmiałych ciemnością

 

04.01.2013